Strony

wtorek, 9 stycznia 2018

Kwasy tłuszczowe Omega -3 a zdrowe serce


Kwasy tłuszczowe Omega 3 są dziś znane prawie wszystkim, nie tylko ze względu na coraz większą ilość badań naukowych nad tymi najważniejszymi dla zachowania zdrowia kwasami tłuszczowymi. W ostatnich latach kwasy tłuszczowe Omega 3 stały się modne i „odkrył” je dla własnych potrzeb również przemysł spożywczy. Praktycznie każdemu z nas, robiącemu zakupy spożywcze, wpadła w oko nazwa „Omega 3” - chociażby w regałach z margaryną, w zamrażarkach z rybnymi paluszkami, czy na półkach drogeryjnych, jako kapsułki z olejem rybim. Podkreśla się szczególnie ich funkcję ochronną dla serca. Ale czym tak naprawdę są kwasy tłuszczowe Omega 3 i dlaczego wywierają pozytywny wpływ na zachowanie zdrowia układu krążenia? Na te pytania chcę odpowiedzieć w tym artykule.

Kwasy tłuszczowe Omega 3 należą do rodziny wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. „Omega 3” identyfikuje pozycję wiązania nienasyconego w cząsteczce tych kwasów, które występują zarówno w pokarmie pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego. Istotne jest to, że nasz organizm nie potrafi ich produkować i dlatego jest konieczne, by kwasy tłuszczowe Omega 3 - jako substancje niezbędne dla zdrowia, były dostarczane regularnie z pożywieniem. Do kwasów tłuszczowych Omega 3 pochodzenia roślinnego należy tzw. kwas alfa liponowy (ALA), znajdujący się przede wszystkim w olejach roślinnych, jak: olej lniany, rzepakowy, sojowy, czy z orzecha włoskiego. Nie jest on jednak tak skuteczny w działaniu, jak EPA (kwas eikozapentaenowy), czy DHA (kwas dokozaheksaenowy). Źródłem tych biologicznie aktywnych kwasów tłuszczowych Omega 3 są przede wszystkim tłuste zimnowodne ryby, jak: łosoś, śledź, makrela czy tuńczyk, które to pobierają kwas alfa liponowy ze specjalnego gatunku morskich mikroalg i przetwarzają go na EPA i DHA. Również ludzki organizm jest w stanie przetworzyć kwasy tłuszczowe Omega 3 pochodzenia roślinnego na długołańcuchowe, biologicznie aktywne kwasy tłuszczowe EPA i DHA, jednak tylko w nielicznym procencie. Dlatego też jedynie dieta bogata w ryby umożliwia przyjmowanie większych ilości tych niezbędnych kwasów tłuszczowych i zapobieganie ich niedoborom w organizmie.

środa, 29 listopada 2017

Boswellia - roślina o działaniu przeciwzapalnym.


Boswellia serrata jest indyjską rośliną z powodzeniem stosowaną w lecznictwie już od kilkuset lat, głównie dzięki jej przeciwzapalnym właściwościom. Choć wciąż nie jest spopularyzowana w szerszych kręgach, a o jej właściwościach niewiele się mówi, istnieje wiele badań udowadniających jej pozytywne działanie, głównie w kontekście kondycji układu ruchu.




Czym jest boswellia serrata i jakie właściwości posiada?

Boswellia serrata to gatunek kadzidłowca – drzewa występującego w Afryce północnej i północno-wschodniej, uprawianego także w Indiach i Arabii. Jego oleisto-gumiaste, rodzynkowate owoce są delikatne i mają brązowawo-żółty kolor. Swoją nazwę rodzajową kadzidłowiec zawdzięcza wytwarzanej przez roślinę żywicy (zwaną Olibanum), która tradycyjnie używana była w roli pachnidła. Boswellia serrata wytwarza również kwasy bosweliowe, zaliczane do triterpenów. Roślina ta znana jest w medycynie indyjskiej, gdzie stosuje się ją w leczeniu stanów zapalnych stawów i kości oraz dolegliwości bólowych kręgosłupa. Olibanum wykazuje również działanie wykrztuśne, antyseptyczne, przeciwlękowe i przeciwnerwicowe. W ajurwedzie, Boswellia serrata uchodzi za skuteczny środek przeciwreumatyczny

Współczesne badania dowiodły, że Olibanum rzeczywiście działa przeciwbólowo, zmniejsza stany zapalne w przebiegu reumatyzmu, wpływa ochronnie na miąższ wątroby, antyproliferacyjnie wobec nowotworów (szczególnie Boswellia carteri), immunomodulująco, uspokajająco, przeciwbakteryjnie i wykrztuśnie. Wyniki pochodzą głównie z badań na zwierzętach.


100 mg alkoholowego wyciągu z Olibanum daje efekt przeciwbólowy i przeciwzapalny równy 100 mg fenylobutazonu.

piątek, 22 września 2017

za GMO twana sprawa



W ostatnim czasie w mediach znów głośno zrobiło się o GMO. Co mocno zaskakuje: istnieje rzesza osób chwalących i chcących organizmów modyfikowanych genetycznie w naszym kraju! Argumenty zwolenników i lobbystów jakże piękne i szlachetne. Że podobno wspaniałe osiągnięcie ludzkości, dzięki któremu rozwiązany zostanie problem głodu na świecie, że zwiększona zostanie jakość i ilość zbiorów, że zredukowane zostaną pestycydy i inne środki ochrony roślin, że zwiększ się produktywność zwierząt hodowlanych itd. Czy jest tak jednak naprawdę?
Otóż organizmy GM nie są dziełem zachodzącej w przyrodzie naturalnej ewolucji, ani tradycyjnych metod hodowli stosowanych od tysięcy lat w rolnictwie, lecz tworem człowieka. Rośliny i zwierzęta zmodyfikowane genetycznie uprawiane i hodowane są stosunkowo od niedawna i jak dotąd nie znamy wszystkich negatywnych skutków ich uwalniania do środowiska oraz stosowania ich w żywności. Producentami i lobbystami GMO są firmy z branży biotechnologicznej, którym raczej nie zależy na zdrowiu czy ekologii a na zysku. Podmiotom takim nie zależy na informowaniu o zagrożeniach, a jedynie na pomnażaniu swojego kapitału, co czynią poprzez agresywny marketing oraz poprzez uzależnianie rolników od swoich produktów.

wtorek, 12 września 2017

Dr Aleksandra Niedzwiecki: Leki przeciwnowotworowe powodują rozwój raka, czyli pacjent w matrixie.




Dlaczego wciąż stosuje się chemioterapię, skoro wykazano jej skuteczność na poziomie zaledwie dwóch procent? Do tego jest wysoce toksyczna, szalenie droga i ma fatalne skutki uboczne. Leki nowotworowe powodują rozwój raka — wywiad z dr ALEKSANDRĄ NIEDZWIECKI z Instytutu Medycyny Komórkowej w Kalifornii o firmach farmaceutycznych, chemioterapii, dyskredytowaniu naturalnych leków i drenażu budżetów.

Aleksandra Niedzwiecki jest doktorem biochemii. Współpracowała z dwoma laureatami Nagrody Nobla — prof. Geraldem Edelmanem i dr. Linusem Paulingiem. W Instytucie Linusa Paulinga objęła kierownictwo badań nad chorobami serca. Wspólnie z dr. Matthiasem Rathem rozpoczęła tam badania nad rolą substancji odżywczych w chorobach serca i układu krążenia. Obecnie jest przewodniczącą zarządu i dyrektorem badań Instytutu Medycyny Komórkowej Dr. Ratha w Kalifornii, wiceprezydentem Fundacji Zdrowia Dr. Ratha i prezesem Dr Rath Humanities Foundation. Opublikowała ponad 90 naukowych prac badawczych w renomowanych międzynarodowych czasopismach naukowych, jest współautorką rozdziałów książek naukowych i popularnonaukowych. Dr Niedzwiecki jest członkiem American College of Nutrition, zasiada w naukowym zarządzie wydawniczym „International Journal of Oncology", jest współredaktorką magazynu „Cellular Health Communications" i innych, jak i członkiem wielu organizacji zawodowych: American Heart Association, American Medical Women's Association, Council on Arteriosclerosis, American Academy for the Advanceme nt of Science.

niedziela, 23 lipca 2017

Zrób własny kefir owocowy



Probiotyki ( pro bios dla życia), zwane również czynnościową żywnością podawane doustnie wyselekcjonowane kultury bakteryjne lub drożdży, najczęściej bakterie kwasu mlekowego (Lactobacillus), których zadaniem jest korzystne dla zdrowia działanie w przewodzie pokarmowym, poprzez immunomodulację oraz zachowywanie prawidłowej flory fizjologicznej. W większości przypadków korzystne oddziaływania probiotyków dotyczą wyłącznie warunków in vitro.



Zapewne słyszałeś już kiedyś o probiotykach na bazie mleka.
Dziś chciałbym nawiązać do tego tematu i opowiedzieć Ci o smakowitym napoju bogatym w bakterie probiotyczne: kefirze owocowym.
Kiedy mowa o bakteriach probiotycznych, automatycznie myślimy o napojach mlecznych, takich jak na przykład Actimel czy Yakult. Zawierają one szczep bakterii Lactobacillus casei.

Koneserzy orientalnych specjalności przy tej okazji wspomną także kefir powstały na bazie sfermentowanego mleka.
Kefir zawiera około trzydziestu różnych szczepów bakterii. Jest to zatem napój o wiele bogatszy w bakterie i dużo skuteczniejszy niż Actimel czy Yakult.